Iveco 55s18 4×4 Camper – Extrem4x4

Iveco 55s18 4×4 Camper

Prezentujemy samochód wyprawowy na bazie nowego modelu Iveco Daily 4×4.
Nasze zainteresowanie tym tematem wynika z faktu, że po części budowaliśmy i tuningowaliśmy ten samochód – oczywiście nad wszystkim nadzorował właściciel Iveco i pomysłodawca całej tej operacji – Jurek Bodzioch z Rally Camp.
Wszak Iveco , wyjeżdżając z fabryki , nie było terenowym camperem, ale zwykłą użytkową półciężarówką 4×4 przeznaczoną do prac polowych.
My – czyli Extrem 4×4 – zajęliśmy się tunigiem podwozia i całym wyposażeniem off-road , a tematem zabudowy camperowej zajęła się niemiecka firma – Custom-Campers.
Wcześniej ten samochód przechodził różne ewolucje zanim stał się wersją ostateczną, która teraz dopiero zaczęła spełniać oczekiwania właściciela.
Kolejne ewolucje wynikały z rosnącego doświadczenia podróżniczego Jurka , które pogłębiał podczas podróży do Afryki.

Pierwsza ewolucja to jedynie zabudowa klatki bezpieczeństwa i mocowania namiotu dachowego, koła zapasowego i skrzyń na szpeje.
Ale , wyjazd na rajd Budapeszt – Bamako 2009 uzmysłowił właścicielowi , że prawie seryjne Iveco to za mało na takie długie i dalekie wyprawy.
Druga ewolucja to już pełny tuning terenowy podwozia. Zamontowaliśmy koła 36″x15.5 x 16″z beadlockami i specjalnie wykonanymi felgami, zawieszenie – 8 regulowanych z kabiny amortyzatorów, wyciągarka, płyty ślizgowe, snorkel Doszła również zabudowa tyłu pojazdu na prostego campera – ale z łóżkami, prysznicem, dużym agregatem diesela 3kW – 220/12v, kuchnią, ogrzewaniem postojowym, dużą lodówką i pełnym zestawem urządzeń nawigacyjnych. Ogólnie zamontowaliśmy wszystko, co mogłoby się przydać w podróży.
Iveco z tym zestawem zaliczyło dwa wyjazdy do Afryki , kolejny Budapeszt – Bamako 2010 i Trassaharę – w 2010r.
Te wyjazdy znów spowodowały potrzebę zmian i uzmysłowiło wszystkim, że wrogiem zaczyna robić się duża masa pojazdu. Jednak za dużo było tych dodatków, z których większość okazała się zbędna.
I wtedy w głowie właściciela zaświtał nowy pomysł – tym razem już ostateczny – budowę nowej, wspomnianej na początku – nowoczesnej i lekkiej zabudowy aluminiowej z ergonomicznym i estetycznym wnętrzem mieszkalnym, podnoszonym dachem i solarami zamiast agregatu.
Nowa zabudowa miała przede wszystkim zrzucić zbędne kilogramy i poprawić wygląd.
To była już trzecia ewolucja i prawdopodobnie – ostatnia.

W podwoziu się niewiele zmieniło – drobne modyfikacje, doszedł tuning silnika, większe zbiorniki – na 260 L paliwa, dodatkowo podnoszone zawieszenie na poduszkach pneumatycznych z przodu i z tyłu oraz wiele innych dodatków – ale tym razem bez nadmiernej przesady. Iveco dąży do doskonałości.
Samochód pojechał sprawdzić swoją nową konstrukcje na kolejny afrykański rajd RMF-Marocco-Challenge 2010 .
I spisał się bardzo dobrze jak na to, jaki został zaserwowany mu teren i tempo jazdy.
Start w tym rajdzie wykazał jednak jeszcze kilka niedoskonałości – szczególnie w temacie awaryjnej elektroniki sterowania silnika – która dała pod koniec „popalić” załodze.
Nowoczesny silnik Iveco z systemem cammon-rail nie podołał jakości paliwa afrykańskiego- zatankowanego na przygodnej stacji. Na całe szczęście serwis Iveco w Almerii uznał i wykonał naprawę uszkodzeń na kończącej się już gwarancji pojazdu.
Przy okazji załoga poszerzyła swoją wiedzę na temat różnic w sterowaniu samochodów Iveco na Europe i na Afrykę – różne programy sterowania silnika w związku z różnymi normami emisji spalin i tym samym różną odpornością na gorsze paliwa.
Wracając do tematu ostatniego rajdu – RMF-Marocco-Challenge to należy wspomnieć, że Iveco wystartowało jako jedyna ciężarówka , kierowcą był wspomniany właściciel – Jurek , a pilotem Arek – załoga Rally Camp.
Trzeba również zwrócić uwagę, że Iveco jechało trasą przeznaczoną dla zdecydowanie sprawniejszych terenowo – mniejszych pojazdów 4×4, dla których ten rajd zastał przeznaczony i radziło sobie bardzo dobrze .
Podejmowało próby przejazdu w miejscach gdzie inne załogi wycofywały się ze względu na wysoki stopień trudności i ryzyko wywrotki.
Był to też jedyny startujący samochód, który był „rajdówką” podczas OS-ów oraz luksusową sypialną i restauracją w jednym – podczas postojów na campach.
Teoretycznie można było z niego nie wysiadać.

Rajd się zakończył a Iveco znowu wróciło do nas na przegląd i w styczniu 2011 r. wraca do Afryki.
Poniżej prezentujemy zdjęcia kolejnych ewolucji.
Zdjęcia użyczone z galerii : Terenowo.pl , Rally-Camp , Custom-Campers i Extrem 4×4
A.B. Extrem 4×4

Sprawdź nasze Social Media

2020© Extrem4x4.pl. All Rights Reserved.
Używamy plików cookies i podobnych technologii w celu realizacji usług, reklamy, statystyk, optymalizacji. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Polityka Prywatności

EnglishGermanPolish