Motomaraton – Extrem4x4

Motomaraton

Motomaraton 24h – 2013 zakończony

Po dwóch dniach zmagań maszyn z trasami rajdowymi Motomaraton 2013 dobiegł końca.
Impreza odbyła się w malowniczym terenie budowanego zbiornika wodnego w Gminie Mucharz dzięki przychylności jej władz – a w szczególności Wójta Gminy Mucharz – Wacława Wądolnego.
Motomaraton był wielkim wyzwaniem organizacyjnym. Organizatorem byliśmy my – czyli Extrem 4×4 we współpracy z Terenowo.pl
Zostały przygotowane dwie odrębne, wymagające trasy – dla motocykli i quadów o długości ok. 6 km i trasa dla samochodów o długości ok. 15 km. Na tych trasach musieliśmy zabezpieczyć wiele ważnych punktów za pomocą sędziów, których dodatkowo należało zmieniać i utrzymywać „ przy życiu” za pomocą posiłków i napojów – bo temperatura sięgała 35 stopni. Zostały zbudowane dwa oddzielne stanowiska pomiaru czasu , każde z dwoma bramkami czytającymi okrążenia. Główny serwer zliczał czasy okrążeń, ale poza systemem elektronicznym, wyznaczeni sędziowie zliczali okrążenia „ręczne” zapisując przejeżdżające załogi.
Jak się później okazało zapiski te posłużyły do weryfikacji okrążeń, gdzie wiele załóg jadących w amoku opętańczym nie zatrzymywało się na bramkach i nie zostało prawidłowo sczytanych przez elektronikę.

Motocykle i quady:
Imprezę rozpoczął start motocykli i quadów jadących w systemie sztafetowym zespołów składających się przeważnie z trzech zawodników i trzech pojazdów.
Pierwsze ruszyły motocykle ze startu równoległego, zaraz za nimi ruszyły quady.
Najlepszy czas okrążenia zaliczył Sebastian Krywult – ale tutaj nikt się temu nie dziwił, jego zespół prowadził od początku do końca zawodów.
System naliczania okrążeń był systemem chipów zbliżeniowych co wymagało zatrzymania i przyłożenia nadajnika w opasce na ręce do czytnika w bramce.
Zmuszało to zawodników do zatrzymywania się co ułatwiało dodatkowe manualne naliczanie okrążeń.
Niestety nie mogliśmy zastosować w systemie sztafetowym – wraz ze zmianą maszyn – bramek lotnych, gdyż wymagałoby to przekładania większych nadajników pomiędzy pojazdami i mocowanie ich w odpowiedni sposób – żeby prawidłowo działały.
Zawodnicy przyjęli taktykę częstych zmian w przedziale czasowym ok. 30 min., które odbywały się w wyznaczonej strefie.
Przez pierwsze 5 godzin wszystkich przypiekało mocne słońce, które stawało się ciężkie do zniesienia
Ale było tak do momentu wystąpienia niespodziewanej nawałnicy deszczu i wiatru, które dały się we znaki wszystkim. Powywracane i porozrywane namioty, rzeki błota i kamieni, zalane dolne partie odcinków, mnóstwo ślizgających się i wywracających zawodników – to obraz który towarzyszył już do końca sobotniego dnia. Trasa motocykli i quadów stawała się coraz trudniej przejezdna i coraz bardziej niebezpieczna. Wielu zawodników zaliczyło groźne wywrotki i kolizje z innymi uczestnikami. Zmęczenie wszystkich też przyczyniło się do zwiększenia zagrożenia utraty zdrowia.
Komisyjnie wraz z sędziami PZM – gdyż impreza była pod patronatem PZM – zdecydowaliśmy o skróceniu zawodów z 12 do 8 godzin. Nie spodobało się to pewnej części uczestników, jednak nie mogliśmy ryzykować zdrowia zawodników, gdyż miała to być przede wszystkim dobra i sportowa zabawa, a nie droga do szpitala.
Niestety ogłoszenie wyników trochę się przeciągnęło w czasie, gdyż planowane było na późniejsze godziny a skrócenie zawodów wymusiło wcześniejsze zakończenie.
Trochę tu widzimy naszej winy, gdyż dodatkowo przyjmowaliśmy maruderów, którym wydawało się ze są lepsi niż rzeczywiste pomiary i każdemu z osobna drukowaliśmy poszczególne czasy okrążeń.
Dla wiarygodności wyników jak wyżej wspomniałem, dodatkowo przez cały czas zawodów sędziowie zliczali ręcznie okrążenia poszczególnych załóg. Postanowiliśmy poświęcić jaszcze czas przez oficjalnym ogłoszeniem wyników w celu porównania obu systemów pomiarowych.

W klasie motocykli wygrał zespół Auner-Ktm , drugą pozycję zajął zespół Ostry Team a trzecią MXE Cieszyn.
W quadach pierwsze miejsce zajął zespół Stavebniny Stupka Team, drugie zespół Raptor, a trzecie Janczos Team.

Samochody.
Na starcie ustawiły się trzy grupy samochodów.
Grupa sportowa 24 -godziny , grupa turystyczna -24 godziny i grupa krótkodystansowa 2x4h.
Zaraz na prowadzenie wyskoczył Fiat 500 – Adela , którą prowadził gościnnie Andi Mancin , kierowca WRC i uczestnik amerykańskiego Baja. Andi jeździł na zmianę z Jurkiem -właścicielem Adeli. Niestety zbyt dynamiczna i widowiskowa jazda wyeliminowała z rajdu w późniejszym czasie wysłużoną już Adelę.
W grupie 24 godzinnej na trasie dominowała Orca rodziny Łoszewskich , która równo i dynamicznie nabijała kolejne okrążenia, daleko nie odstępował Mirek Kozioł znanym wszystkim od lat Uazem V8, wtórował temu pościgowi Nissan Patrol Nitro załogi Classic Garage Team – który później uległ nieszczęśliwej awarii silnika – uszkodzenia rozrządu.
Nie można zapomnieć o bardzo sportowej jeździe Wojtka Bodzionego – Bodzia jadącego Tom-Catem , który jak wszyscy wiemy jest niepełnosprawny a swoimi wybitnymi umiejętnościami prowadzenia rajdówki wielokrotnie udowadniał, że walka o czołowe miejsca nie jest mu obca i daje popalić rywalom.
Dodajmy , że Wojtek cały czas sam prowadził swój pojazd.
Na uwagę zasługiwała również jazda czerwonej Suzuki Vitary, która niemożliwie sprawnie pokonywała wszystkie trudne przeszkody. Jazda tej załogi o tyle była fenomenem, że posiadali najmniejszy i najsłabszy pojazd oraz najmniejszą ilość modyfikacji spośród startujących, a jeździli bezbłędnie – maksymalnie oszczędzając pojazd i przy okazji zaliczając mnóstwo okrążeń.

Ale gdzieś tam poza wielkim widowiskiem okrążenia nabijał nie szczególnie zauważany bordowy Nissan Patrol Evo , który jak się okazało na koniec wyścigu został zwycięzcą 24-godzinnego wyścigu w grupie sportowej.
Patrola Prowadził Wojtek Zając, który przez cały czas wyścigu nie opuszczał miejsca kierowcy. Nie miał zmienników jechał cały czas bez zmian i odpoczynku , wtórował mu jego pilot Maciek Komoniecki również nie ruszający się ze swej pozycji.
Załoga jechała bardzo równo bez większych błędów, bez defektów powodujących straty czasowe, bez wdawania się w widowiskowe pościgi, skoki , itp.
Zwycięzcy wykorzystali dobrze moment kiedy lider rajdu -zespół Orca uszkodził sprzęgło , co wydarzyło się godzinę przed zakończeniem wyścigu. Wtedy mocno przyspieszyli i gromadząc kolejne okrążenia osiągnęli metę wyprzedzając Orcę o 1 okrążenie.
Trzecią pozycję w grupie sportowej zajęła grupa Mirka Kozioła jadąca legendarnym Uazem V8.
W grupie turystycznej zwyciężyła załoga wspaniale jadącej Vitary teamu – Suzuki Serwis ,drugą pozycję zajęła grupa 4-Raid jadąca Nissanem patrolem, a trzecią – ciekawie brzmiący zespół Kolorowy Odlot Nad Paragwaj.
Na tej samej trasie co grupa 24-godzinna rywalizowała ze sobą grupa 2x4h – co po rozszyfrowaniu oznacza 2 starty po 4 godziny – czyli razem 8 godzin jazdy.
Pierwszy czterogodzinny start rozpoczął się rasem z grupą 24 godzinną, a drugi rozpoczął się na 4 godziny przed zakończeniem 24 godzinnej grupy, tak aby wszyscy razem osiągnęli metę.
Grupa 2x4h z racji krótszego czasu jazdy mogła pozwolić sobie na bardziej dynamiczną i ryzykowną jazdę. Tak też najbardziej zaciętą walkę toczyli ze sobą Wiktor Wagner i Paweł Żmudka, konkurując ze sobą dwoma Patrolami V8 .
Trzecią pozycję zajął Janusz Rusek -Bendiks jadący najgłośniejszym pojazdem rajdu – zmutowanym Pajero – od połowy rajdu z urwanym wydechem.

Wszystkim gratulujemy osiągniętych wyników a przede wszystkim osiągnięcia mety Motomaratonu.
Liczymy, że w kolejnej edycji będziemy się jeszcze lepiej bawili, a zapora pozostanie dalej sucha, dając nam możliwość rajdowania.
Na zakończenie chcieliśmy podziękować wszystkim za udział i choć pogoda płatała figle, mamy nadzieję, że wszyscy wrócili zadowoleni.

Podziękowania również:
– firmie Olek Motocykle za koszulki, nagrody i taśmy
– firmie Titanium Winch za nagrody i namioty
– firmie Auner KTM za nagrody i taśmy
– firmie Caro-Line za Puchary
– firmie Uchacz za pomoc maszynami w budowie tras
– firmie Valvoline i Sunoco za nagrody
– Gminie Mucharz oraz RZGW za udostępnienie terenu
– Niki -Bis za naklejki, nadruki
– Klubowi Wehikuł , Klubowi – Żubry Kraków , Klubowi – Motosport Myślenice za pomoc w obsłudze i organizacji
– wszystkim , którzy pomagali w obsłudze w roli sędziów nierzadko w ekstremalnych warunkach pogodowych, a szczególne płci żeńskiej prowadzącej biuro rajdu i występującej w roli sędziów – dla której warunki rajdowe były najbardziej dokuczliwe.
– mediom Terenwizja ,Quadzik, Maraton Rally ,RMF-Maxx ,Extreme Sport Channel
– obsłudze medycznej Fantom
– Straż Pożarna Kozienice za obsługę
– załodze Extrem 4×4 za organizację i wytrwałość
– Arkowi Kwietniowi Terenowo.pl za współpracę, zdjęcia, relacje, reklamę

Udział samochodów budowanych w naszej firmie, które startowały w Motomaratonie:
– Fiat 500 Adela nr 214
– Nissan Patrol Evo – ( zwycięzca klasy sport 24h ) nr 216
– Nissan Patrol 4,4 CC (zwycięzca klasy 2x4h) nr 311
– Nissan Patrol 4,2 Nitro nr 202
– Nissan Patrol Evo Spider nr 207
– Nisssan Patrol Evo nr 309
– Nissan Patrol Evo nr 226

Sprawdź nasze Social Media

2020© Extrem4x4.pl. All Rights Reserved.
Używamy plików cookies i podobnych technologii w celu realizacji usług, reklamy, statystyk, optymalizacji. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce. Polityka Prywatności

EnglishGermanPolish