Samochody po tuningu
WYBÓR JĘZYKA:  pl  en
Szybki kontakt: tel. 33-497-96-81, info@extrem4x4.pl
Dla podróżników promo1
>
Dla rajdowców promo1
Dla myśliwych promo1
news tundra Patrol Integrale Diesel Biturbo BMW
zobacz więcej
news2015 integrale Toyota Hilux nowy pałąk załadowczy
zobacz więcej
news tundra Patrol Biturbo BMW by Extrem4x4 zobacz więcej
Historia metamorfozy:
Właściciel pojazdu – nasz dobry znajomy z wcześniejszych projektów – Darek, zakupił kiedyś Mercedesa Unimog 416 z myślą o ...
No właśnie - chyba zakupił go, bo się w nim zakochał bez specjalnych potrzeb użytkowych.

Nim Unimog wylądował u nas na warsztacie , Darek pomęczył go już w ciężkim terenie, żeby sprawdzić legendarne własności terenowe i poznać wszystkie tajniki obsługi.
Tak naprawdę tylko on zna działania wszystkich tajemnych dźwigni.
Przy tym warto też wspomnieć, że Darek i Jego Unimog brali czynny udział w pomocy powodzianom w 2010 roku w Bogatyni, pracując w roli amfibii.

Unimog ma w metryce urodzenia wpisany rok 1979
Mercedes wtedy tworzył samochody „na 100 lat" - typowo niemiecka filozofia jakości.
Wszystko było stalowe, mocne i maksymalnie uproszczone ale zarazem perfekcyjne – coś jak w czołgach – ale oczywiście niemieckich.
Egzemplarz ten uchował się w oryginale z bardzo symbolicznym przebiegiem – ok. 20 000 km , bo stacjonował jako awaryjnie używane podwozie dźwigu na lotnisku belgijskim.
Jeśli chodzi o suche dane techniczne, to wersja 416 posiada silnik Diesla o pojemności 5675ccm mocy 100 KM , masę ok. 3700 /DMC 6500kg i rozwija prędkość ok. 85 km/h.
W szczegóły konstrukcji fabrycznej nie będziemy szczegółowo się zagłębiać, ale wspomnę tylko że wszyscy znawcy tematu samochodów prawdziwie terenowych uznają konstrukcję tych modeli za wzór i szczytowe osiągnięcie techniki z tamtych lat.

Fabrycznie- jeśli chodzi o dodatki typu off-road - posiadał wszystko o czym marzą właściciele terenówek.
Tzn: 100 % blokady obu mostów, zawieszenie na długich wahaczach i sprężynach śrubowych, mosty portalowe na zwolnicach z potężnymi kołami i niesamowitym prześwitem, 6-cio biegową skrzynię biegów z 2-ma biegami wstecznymi, hamulce tarczowe z przodu i z tyłu , mocarną wyciągarkę mechaniczną, wyjścia hydrauliczne i wyjścia mocy na wałkach do innych przyłączy, snorkel i dużo innych dodatków.

Trzeba jednak przyznać, że konstrukcyjnie Unimog został stworzony do ciężkiej pracy i nie jest w sumie samochodem – tylko wielozadaniową maszyną, która łączy własności ciężarówki i traktora.
Niestety kabina i jej oprzyrządowanie są wybitnie spartańskie , ale dzięki temu możemy poczuć i usłyszeć działania całej tej skomplikowanej maszynerii.

Na sam dźwięk klekotu silnika Diesla – prawdziwego Rudolfa Diesla – chce się nim jeździć ciesząc się jak dziecko, jest dym z wydechu i pachnie on spalinami z minionego wieku – a nie „fiołkami" jak dzisiaj.

Unimog nie ma może kosmicznej mocy – bo rozpędza się trochę mozolnie, ale wrażenia z jazdy pozostają niezapomniane.
Sam właściciel - Darek na jednym spotkaniu w trakcie naszej przebudowy wsiadł za kierownicę niekompletnego jeszcze Umomoga i siedział tam dłuższą chwilę ruszając na boki kierownicą a my wtórowaliśmy mu zasiadając jako pasażerowie.
Żona Darka stojąc przed pojazdem, patrzyła na wszystkich z przerażeniem w oczach - trochę jak na wariatów, myśląc pewnie – stare chłopy a zachowują się jak dzieci.
No ale my już tak niestety mamy, niektórzy nigdy nie dorosną.

Zacznijmy jednak od początku o całej tej przebudowie.
Unimoga otrzymaliśmy jako paczkę kurierska nadaną na „tirze".
Miał na sobie pojedynczą kabinę dwumiejscową a na swojej tylnej platformie miał przypiętą pasami karoserię z wersji czterodrzwiowej.
Trochę się przeraziliśmy pomysłem Darka, bo obie karoserie, to praktycznie były szkielety korozji, które na dodatek ktoś wcześniej próbował nieudolnie naprawiać i zrezygnował w połowie prac.
Plan właściciela jednak był taki, żeby połączyć te obie karoserie i zrobić z Unimoga samochód osobowo – wyprawowy, czyli po prostu terenowego busika.
Z założenia nie zajmujemy się odrestaurowywaniem zabytków, ale temat wydawał się ciekawy i w kierunku naszego zamiłowania - czyli offroadu.
Wyzwanie więc podjęliśmy.

Prace szły dość mozolnie, szczególnie z odtworzeniem blacharki, wszystko dorabiane ręcznie i kilkukrotnie pasowane. Do tego okazało się, że kształt dachu i słupków ma inne linie w obu karoseriach i połączenie ich bez poważnych korekt wyglądałoby jak wsadzenie ogórka w pomidora.
Do tego wiele elementów brakowało i nie wiedzieliśmy nawet jak one mają wyglądać .
Problem stworzyły też drzwi i ramki które musieliśmy tworzyć od zera, bo nie było Unimogów sześciodrzwiowych, a w takim nadwoziu każde drzwi muszą być innego wykroju, gdyż przednie i tylne mają wycięcia na nadkola a środkowe – nie.

Ten sam problem tyczył ramek drzwi i szyb, które też trzeba było wykonać ręcznie.
Musieliśmy również stworzyć całą płytę podłogową, zmienić mocowania do ramy, dodać elastycznych punktów mocujących cała karoserię.

Gdy ukończyliśmy temat karoserii zajęliśmy się okuciem pojazdu w akcesoria off-road.
Ale nie myślcie, że to tak łatwo wykonać jak w „małych" terenówkach.
Nie dość, że to ciężarówka - co od razy definiuje grubości blach i gabaryty np. zderzaków , to na dodatek każdy detal projektowaliśmy i dorabialiśmy ręcznie – bo do Unimoga nie istnieją dedykowane akcesoria.

Tak więc wykonaliśmy przedni i tylny zderzak z orurowaniami, w nich zamocowaliśmy dwie mocne wyciągarki elektryczne po 7.5t każda - z przodu i z tyłu.
Z przodu pod zderzakiem została zbudowana solidna aluminiowa płyta osłonowo - ślizgowa podparta stalowym stelażem , a na zderzak powędrowały dwa duże ksenonowe halogeny.
Z tyłu powstał pałąk wraz z ruchomym ramieniem koła zapasowego, który za pomocą trzeciej mniejszej wyciągarki pomaga podnosić i opuszczać koło zapasowe gdy będzie potrzeba jego wymiany.
Koło Unimoga waży ok. 90 kg i nie łatwo go samemu toczyć, a co dopiero podnosić.

W tylnej części zderzaka znalazło się jeszcze miejsce dla skrzynki na ciężkie narzędzia, zamykanej na klucz.
Po obu stronach pojazdu , pomiędzy kołami, anatomicznie zabudowaliśmy dwa niezależne zbiorniki paliwa wykonane ze stali nierdzewnej po ok. 130 L pojemności każdy – czyli w sumie 260L.
Obok zbiorników znalazły miejsce dwa akumulatory również rozłożone symetrycznie po obu stronach , oraz główne wyłączniki prądu.
Zbiorniki i akumulatory zostały osłonięte solidnymi płytami aluminiowymi zachodzącymi od progów bocznych aż pod podwozie.
Progi boczne połączyliśmy ze wspomnianymi stelażami bocznymi, co tworzy razem pancerną osłonę bocznych poszyć karoserii.
Unimog otrzymał wyprawowy, platformowy bagażnik dachowy , na którym zainstalowaliśmy oświetlenie halogenowe i ledowe dookoła pojazdu.
Na wyposażeniu dodatkowym znalazło się również ogrzewanie postojowe Webasto, sterowane bezprzewodowo.

Służy ono również jako pomoc przy rozruchu silnika w zimne dni, bowiem Unimog nie posiada rozruchowych świec grzejnych jak większość silników Diesla, tylko nietypowe rozwiązanie dodatkowego wtrysku rozruchowego specjalnego płynu do kolektora ssącego za pomącą ręcznej pompki zamocowanej na desce rozdzielczej.
Rozwiązanie to jest dość proste i może niezawodne, ale mała ilość płynu w zbiorniczku pompki pozwala na kilka rozruchów , a płyn można zdobyć tylko na zamówienie w serwisie Mercedesa – co trochę utrudnia całą sprawę.
Dlatego teraz Webastem podgrzejemy wstępnie silnik i już ciepły z łatwością uruchomimy.

W kabinie zamontowaliśmy sześć kubełkowych foteli sportowych i sześć pasów czteropunktowych, tak na wszelki wypadek – gdyby przejażdżka okazała się bardziej ekstremalna.
Oczywiście w podwoziu również przeprowadziliśmy przegląd mechaniczny żeby wszystkie podzespoły były w jak najlepszej sprawności.

Na koniec czekała nas formalna zmiana danych w dowodzie rejestracyjnym, gdyż zmieniliśmy masy pojazdu i liczbę miejsc.
Dzięki uprzejmości właściciela - Darka , pokazaliśmy pierwszy raz publicznie nasze dzieło na Międzynarodowych Targach Łowieckich, gdzie Unimog skupiał najwięcej oglądających, co nas oczywiście bardzo cieszyło.

To nie koniec tuningu Unimoga.
Czeka go jeszcze tapicer i zabudowa sypialna.
Teraz wraca on do właściciela, żeby się nim nacieszył a w niedalekiej przyszłości ma powrócić na tuning silnika – czyli założenie turbosprężarki i wydajniejszej pompy wtryskowej.
No, ale to w przyszłości.

A.B
unimog_3_24
 
unimog_3_2
 
unimog_3_4
 
unimog_3_3
 
unimog_3_11
 
unimog_3_19
 
unimog_1_2
 
unimog_3_29
 
unimog_3_23
 
unimog_3_25
 
unimog_3_15
 
unimog_3_22
 
unimog_3_31
 
unimog_3_32
 
unimog_2_2
 
unimog_2_3
 
unimog_2_4
 
unimog_2_5
 
unimog_1_3
 
unimog_2_6
 
unimog_2_7
 
unimog_2_8
 
unimog_2_9
 
unimog_1_1
 
unimog_2_10
 
unimog_2_11
 
unimog_2_12
 
unimog_2_1
 
unimog_1_4
 
unimog_2_13
 
unimog_1_5
 
unimog_2_14
 
unimog_2_15
 
unimog_2_16
 
unimog_2_17
 
unimog_2_18
 
unimog_2_19
 
unimog_2_20
 
unimog_2_21
 
unimog_3_1
 
unimog_3_5
 
unimog_3_6
 
unimog_3_7
 
unimog_3_17
 
unimog_3_8
 
unimog_3_9
 
unimog_3_10
 
unimog_3_12
 
unimog_3_13
 
unimog_3_14
 
unimog_3_16
 
unimog_3_18
 
unimog_3_20
 
unimog_3_21
 
unimog_3_26
 
unimog_3_27
 
unimog_3_28
 
unimog_3_30
 
unimog_3_33
 
 
 
Powered by Phoca Gallery