WYBÓR JĘZYKA:  pl  en
Szybki kontakt: tel. 33-497-96-81, info@extrem4x4.pl
Dla podróżników promo1
>
Dla rajdowców promo1
Dla myśliwych promo1
news tundra Patrol Integrale Diesel Biturbo BMW
zobacz więcej
news2015 integrale Toyota Hilux nowy pałąk załadowczy
zobacz więcej
news tundra Patrol Biturbo BMW by Extrem4x4 zobacz więcej
Wygraliśmy maraton terenowy - 24 Godziny Polska

Wygraliśmy i to podwójnie, w klasyfikacji generalnej i własnej klasie seryjnej.
To wielki sukces, bowiem jechaliśmy samochodem regulaminowo "słabszym terenowo" od konkurencji.
Byliśmy zobligowani do używania seryjnego silnika, seryjnego układu chłodzenia , prawie seryjnego zawieszenia i wielu innych obostrzeń naszej klasy .
To pierwszy taki rajd, w którym startowaliśmy.
Jak wcześniej pisaliśmy , specjalnie zbudowaliśmy do tego celu samochód w naszym warsztacie – Nissana Patrola 2.8 TDI – Evo – i to w 2 miesiące.
Chcieliśmy tym samym udowodnić, że możemy podjąć takie wyzwanie i jemu sprostać.
Decydując się na start, musieliśmy oprócz samochodu przygotować cały serwis do takiej specyfiki rajdu.
Mechanicy musieli się wymieniać podobnie jak kierowcy samochodów. Przecież i oni nie wytrzymają 24 godzin pracy , biorąc pod uwagę jeszcze zmęczenie dojazdem z Bielska-Białej do miejsca rajdu, tj ok 750 km , który zajął nam ok 12 godzin.
Do tego, doszła nam również obsługa serwisowa drugiego podopiecznego pojazdu w tym rajdzie jakim był Suzuki Srudobaru , który wraz z naszym Patrolem przygotowywaliśmy równolegle.

Wróćmy jednak do samego rajdu.
Rajd odbył się w okolicach miejscowości Smoldzino niedaleko Łeby i Słupska.
Wyjechaliśmy wieczorem naszą karawaną , kierując się na Gdańsk.
Zdążyliśmy na ostatnią chwilę z ukończeniem rajdówki. Jeszcze tego samego dnia montowaliśmy drugi silnik, gdyż przygotowywany wcześniej silnik – zresztą o zdecydowanie większej mocy - w ostatnim dniu doznał uszkodzenia .
W związku z tym, że zaaplikowaliśmy mu ceramiczne środki przedłużające jego żywotność, „docieraliśmy" go na trasie dojazdowej z Bielska do Łodzi. Tam załadowaliśmy już go na lawetę.
Na miejscu rajdu byliśmy ok. 9.00 , niestety to było zdecydowanie za późno, gdyż rajd rozpoczynał się o godz. 11.30 , a my musieliśmy rozpakować cały serwis, zapisać się, okleić auto ... i co najważniejsze - ustalić kolejność jazdy kierowców.

Pociągnęliśmy więc losy i kolejność została ustalona : Adrian – Damian – Michał.
W związku z tym, że grzebaliśmy się z tym wszystkim , na starcie stanęliśmy jako ostatnia załoga.
No i zaczęło się.
Start.
Na początku szło mozolnie , bo w tej mazi nie dało się porządnie rozpędzić, tak ogólnie to wszyscy ledwie się przesuwali do przodu, potem „pralki" z poprzecznie przejeżdżanych skibów, monstrualny traktor organizatorów też w użyciu.
Teren trochę niefortunnie dobrany do takiej imprezy – aż strach pomyśleć co by było , gdyby spadł deszcz.
Do ostatniego dnia byliśmy przygotowani na rajd typu cross-country – a tu taka zmiana.
Po obejrzeniu filmu na internecie z przejazdu próbnego zdecydowaliśmy się użyć dużych opon 35" zamiast wcześniej przygotowanych 32", pomieszało nam to we wcześniej dobranych przełożeniach mostów, ale nie było już czasu na korekty.
Patrol sprawował się znakomicie - przynajmniej na początku .
Jedynie tylko za twarde zawieszenie dawało nam mocno „ w du ..." - dosłownie i w przenośni, no i może te wspomniane przełożenia.
Od początku staraliśmy się jechać „na pół gwizdka" nie wdając się w pościgi z innymi zawodnikami.

Taki rajd to również walka psychologiczna i umiejętność rozłożenia sił.
Do momentu wieczornej przerwy mieliśmy tylko jeden opóźniający incydent – rozszczelniła się i spadła nam przednia opona – przez co straciliśmy ok. 15 min. - tj ok. 2 okrążenia.
Wieczorna dwugodzinna przerwa pozwoliła wszystkim załogom podreperować samochody i posilić się bigosem i kiełbaską z ogniska.

O godzinie 20.00 rajd znowu ruszył.
Wystartowaliśmy jako pierwsi, ale cały czas na ogonie siedzi nam załoga Gadomski/Szary i za nimi Oleszczak/Chełmicki/Śliz.
Po jakimś czasie odpada Gadomski/Szary – doznali defektu miski olejowej i przegubu, co się później okazało – wyeliminowało ich na dobre z rajdu.
Oleszczaki też mają defekt – najpierw pada reduktor, potem coś z paliwem, ale szybko wracają na trasę.
W końcu i nas dopada awaria i to dosyć poważna w skutkach.
Pęka chłodnica , tracimy płyn i w momencie silnik się przegrzewa – jest ok 16 godzina rajdu.
Ale to nie jest problemem, gdyż reperujemy szybko chłodnicę i auto wraca na trasę – tu tracimy ok 30 min.
Jednak nie na długo, gdyż okazuje się zaraz, że przy tym wszystkim pęka głowica – a to jest już większy problem.
Jesteśmy zmuszeni zatrzymywać się co ok. 1 godz. studzić silnik i uzupełniać płyn, który notorycznie znika.
To niestety częsta przypadłość silników Nissana po przegrzaniu.
Tracimy na każdej takiej operacji ok 10 min – co stanowi ok 1.5 okrążenia.
Teraz kręcimy silnik już tylko do ok. 3000obr/min i z 1.7 bara turbodoładowania schodzimy do ok 1 bara.
To pół mocy początkowej.
Kolejny pech dopada Pawła Oleszczaka - przy próbie wyprzedzania małego Jimny , zrzuca opony i przewraca się na bok.
Prowadzący w tym czasie naszego Patrola – Damian, pomaga postawić na koła samochód konkurentów.
Po chwili Paweł znów jest na trasie i odrabia stratę.
No i dobrze, bo co byłby to za rajd już bez Niego.
Potem znowu nasz defekt – oderwane mocowania karoserii od ramy – i tak na zmianę.

Zaczyna robić się ciasno pomiędzy nami a „Oleszczakami", dzieli nas jedno okrążenie – i raz my prowadzimy, raz Oni.
Defekty i zmęczenie zaczyna dawać o sobie znać u wszystkich, ale wszyscy zaciekle walczą.
Czym bliżej mety, tempo jazdy jednak wzrasta.

O godzinie 13.00 rajd się zakończył.
Organizator odmachał flagami koniec jazdy i okolica ucichła.
Wygraliśmy, ale niewielką różnicą z Oleszczakami – to godny i nieugięty rywal.

Tym samym chcieliśmy im podziękować za wspólną walkę do końca. To była zdrowa adrenalina.
Nasz Patrol z pękniętą głowicą ledwie ukończył rajd – gdyby trwał jeszcze godzinę nie wiadomo czy uzyskałby metę.

Chłopaki z żartobliwego pojazdu Srudobaru, również ukończyli rajd. Mieli jednak problemy z przejezdnością – za duże koleiny do zbyt niskiego prześwitu. Ale walczyli do końca.

Wreszcie zakończenie i oficjalne ogłoszenie wyników.
Tutaj troszkę zadziwiła wszystkich odmienna forma , żeby nie rzec – minimalistyczna, całej ceremonii.
Naszym zdaniem, przy całej bardzo dobrej organizacji zawodów , zabrakło dopracowania końcówki, nie było podium, nie było pucharów.
Troszkę na to liczyliśmy.
Jednak wszyscy jesteśmy zadowoleni i liczymy , że przy kolejnych edycjach organizator dopnie wszystko na ostatni guzik.
Jakby nie patrzyć to była pierwsza edycja 24 godziny Polska i wszyscy się uczyliśmy, i organizatorzy , i uczestnicy.
Na koniec pozostał nam 12 godzinny powrót do domu
... i wreszcie się wyspaliśmy.
Adrian Baron

Dziękujemy za udostepnienie zdjęć Kamilowi Jabłońskiemu i Arkowi Kwietniowi z Terenowo.pl

godziny24_1
 
godziny24_2
 
godziny24_3
 
godziny24_4
 
godziny24_5
 
godziny24_6
 
godziny24_7
 
godziny24_8
 
godziny24_9
 
godziny24_10
 
godziny24_11
 
godziny24_12
 
godziny24_13
 
godziny24_14
 
godziny24_15
 
godziny24_16
 
godziny24_17
 
godziny24_18
 
godziny24_19
 
godziny24_20
 
godziny24_21
 
godziny24_22
 
godziny24_23
 
godziny24_24
 
godziny24_25
 
godziny24_26
 
godziny24_28
 
godziny24_29
 
godziny24_30
 
godziny24_31
 
godziny24_32
 
godziny24_33
 
godziny24_34
 
godziny24_35
 
godziny24_36
 
godziny24_37
 
godziny24_38
 
godziny24_39
 
godziny24_40
 
godziny24_41
 
godziny24_42
 
godziny24_43
 
godziny24_44
 
godziny24_45
 
godziny24_46
 
godziny24_47
 
godziny24_48
 
godziny24_49
 
godziny24_50
 
godziny24_51
 
godziny24_52
 
godziny24_53
 
godziny24_54
 
godziny24_55
 
godziny24_56
 
godziny24_57
 
godziny24_58
 
godziny24_59
 
godziny24_60
 
godziny24_61
 
godziny24_62
 
godziny24_63
 
godziny24_64
 
godziny24_65
 
godziny24_66
 
godziny24_67
 
godziny24_68
 
godziny24_69
 
godziny24_70
 
godziny24_71
 
godziny24_72
 
godziny24_73
 
godziny24_74
 
godziny24_75
 
godziny24_76
 
godziny24_77
 
godziny24_78
 
godziny24_79
 
godziny24_80
 
godziny24_81
 
godziny24_82
 
godziny24_83
 
godziny24_84
 
godziny24_85
 
godziny24_86
 
godziny24_87
 
godziny24_88
 
godziny24_89
 
godziny24_90
 
godziny24_91
 
godziny24_92
 
godziny24_93
 
godziny24_94
 
godziny24_95
 
godziny24_96
 
godziny24_97
 
godziny24_98
 
godziny24_99
 
godziny24_100
 
godziny24_101
 
godziny24_102
 
godziny24_103
 
godziny24_104
 
godziny24_105
 
godziny24_106
 
godziny24_107
 
godziny24_108
 
godziny24_109
 
godziny24_110
 
godziny24_111
 
godziny24_112
 
godziny24_113
 
godziny24_114
 
godziny24_115
 
godziny24_116
 
godziny24_117
 
godziny24_118
 
godziny24_119
 
godziny24_120
 
godziny24_121
 
godziny24_122
 
godziny24_123
 
godziny24_124
 
godziny24_125
 
godziny24_126
 
godziny24_127
 
godziny24_128
 
godziny24_129
 
godziny24_130
 
godziny24_131
 
 
 
Powered by Phoca Gallery