WYBÓR JĘZYKA:  pl  en
Szybki kontakt: tel. 33-497-96-81, info@extrem4x4.pl
Dla podróżników promo1
>
Dla rajdowców promo1
Dla myśliwych promo1
news tundra Patrol Integrale Diesel Biturbo BMW
zobacz więcej
news2015 integrale Toyota Hilux nowy pałąk załadowczy
zobacz więcej
news tundra Patrol Biturbo BMW by Extrem4x4 zobacz więcej

Motomaraton 24h - 2013 zakończony

Po dwóch dniach zmagań maszyn z trasami rajdowymi Motomaraton 2013 dobiegł końca.
Impreza odbyła się w malowniczym terenie budowanego zbiornika wodnego w Gminie Mucharz dzięki przychylności jej władz - a w szczególności Wójta Gminy Mucharz - Wacława Wądolnego.
Na trasie rajdu zmagało się łącznie ok. 130 maszyn motocykli quadów i samochodów.
wszyscy z wielkim zacięciem rajdowym walczyli o pozycje w klasyfikacjach.
Organizatorem byliśmy my – czyli Extrem 4x4 we współpracy z Arkiem Kwietniem -Terenowo.pl
Zostały przygotowane dwie odrębne, wymagające trasy – dla motocykli i quadów o długości ok. 6 km i trasa dla samochodów o długości ok. 15 km.
Trasy były były urozmaicone wieloma podjazdami, hopami i zakrętami, samochody dodatkowo pokonywały w trzech miejscach rzekę.
Zróżnicowane było również podłoże - od trawiastego, przez łupki skalno-gliniane,  po żwiry koryta rzecznego.  
Wszyscy wyjeździli się do upadłego - dosłownie .
Motomaraton był też dla nas wielkim wyzwaniem organizacyjnym.
Na tych trasach musieliśmy zabezpieczyć wiele ważnych punktów za pomocą sędziów, których dodatkowo należało zmieniać i utrzymywać „ przy życiu” za pomocą posiłków i napojów - bo temperatura sięgała 35 stopni.
Zostały zbudowane dwa oddzielne stanowiska pomiaru czasu , każde z dwoma bramkami czytającymi okrążenia. Główny serwer zliczał czasy okrążeń, ale poza systemem elektronicznym, wyznaczeni sędziowie zliczali okrążenia „ręczne” zapisując przejeżdżające załogi -wszystko w spartańskich warunkach polowych. 
Jak się później okazało zapiski te posłużyły do weryfikacji okrążeń, gdzie wiele załóg jadących w amoku opętańczym nie zatrzymywało się na bramkach - głównie w grupie motocykli i nie zostało prawidłowo sczytanych przez elektronikę.


Motocykle i quady:
Imprezę rozpoczął start motocykli i quadów jadących w systemie sztafetowym zespołów składających się przeważnie z trzech zawodników i trzech pojazdów.
Pierwsze ruszyły motocykle ze startu równoległego, zaraz za nimi ruszyły quady.
Najlepszy czas okrążenia zaliczył Sebastian Krywult – ale tutaj nikt się temu nie dziwił, jego zespół prowadził od początku do końca zawodów.
System naliczania okrążeń był systemem chipów zbliżeniowych co wymagało zatrzymania i przyłożenia nadajnika w opasce na ręce do czytnika w bramce.
Zmuszało to zawodników do zatrzymywania się co ułatwiało dodatkowe manualne naliczanie okrążeń.
Niestety nie mogliśmy zastosować w systemie sztafetowym - wraz ze zmianą maszyn - bramek lotnych, gdyż wymagałoby to przekładania większych nadajników pomiędzy pojazdami i mocowanie ich w odpowiedni sposób - żeby prawidłowo działały.
Zawodnicy przyjęli taktykę częstych zmian w przedziale czasowym ok. 30 min., które odbywały się w wyznaczonej strefie.
Przez pierwsze 5 godzin wszystkich przypiekało mocne słońce, które stawało się ciężkie do zniesienia
Ale było tak do momentu wystąpienia niespodziewanej nawałnicy deszczu i wiatru, które dały się we znaki wszystkim.
Powywracane i porozrywane namioty, rzeki błota i kamieni, zalane dolne partie odcinków, mnóstwo ślizgających się i wywracających zawodników – to obraz który towarzyszył już do końca sobotniego dnia. Trasa motocykli i quadów stawała się coraz trudniej przejezdna i coraz bardziej niebezpieczna. Wielu zawodników zaliczyło groźne wywrotki i kolizje z innymi uczestnikami. Do tego zmęczenie wszystkich też przyczyniło się do zwiększenia zagrożenia.



Komisyjnie organizatorze i większosć uczestników wraz z sędziami PZM – gdyż impreza była pod patronatem PZM – zdecydowali o skróceniu zawodów z 12 do 8 godzin. Niie mogliśmy ryzykować zdrowia zawodników, gdyż miała to być przede wszystkim dobra i sportowa zabawa, a nie droga do szpitala. Wszyscy się jednak dobrze bawili w duchu sportowej rywalizacji i obiecal,i że przyjadą na kolejną edycję Motomaratonu.
Mamy nadzieję, że następnym razem podołamy wszyscy kaprysom pogody.


W klasie motocykli wygrał zespół Auner-Ktm , drugą pozycję zajął zespół Ostry Team a trzecią MXE Cieszyn.
W quadach pierwsze miejsce zajął zespół Stavebniny Stupka Team, drugie zespół Raptor, a trzecie Janczos Team.

Samochody.
Na starcie ustawiły się trzy grupy samochodów.
Grupa sportowa 24 -godziny , grupa turystyczna -24 godziny i grupa krótkodystansowa 2x4h.
Zaraz na prowadzenie wyskoczył Fiat 500 - Adela , którą prowadził gościnnie Andi Mancin , kierowca WRC i uczestnik amerykańskiego Baja. Andi jeździł na zmianę z Jurkiem -właścicielem Adeli. Niestety zbyt dynamiczna i widowiskowa jazda wyeliminowała z rajdu w późniejszym czasie wściekłą  Adelę, która od poczatku bombardowała rywali czasami okrążeń. Pechowy wyskok spowodował uszkodzenie przedniego napędu, a bez napędu 4x4 trudno było pokonać niektóre partie trasy - szczególnie rzekę.
W grupie 24 godzinnej na trasie dominowała Orca rodziny Łoszewskich , która równo i dynamicznie nabijała kolejne okrążenia, daleko nie odstępował Mirek Kozioł znanym wszystkim od lat Uazem V8, wtórował temu pościgowi Nissan Patrol Nitro załogi Classic Garage Team – który później uległ nieszczęśliwej awarii silnika – uszkodzenia rozrządu.
Nie można zapomnieć o bardzo sportowej jeździe Wojtka Bodzionego – Bodzia jadącego Tom-Catem , który jak wszyscy wiemy jest niepełnosprawny a swoimi wybitnymi umiejętnościami prowadzenia rajdówki wielokrotnie udowadniał, że walka o czołowe miejsca nie jest mu obca i daje popalić rywalom.
Dodajmy , że Wojtek cały czas sam prowadził swój pojazd i jak stwierdził w wywiadzie na Terenowo.pl - zajechał dwóch pilotów. 
Na uwagę zasługiwała również jazda czerwonej Suzuki Vitary, która niemożliwie sprawnie pokonywała wszystkie trudne przeszkody. Jazda tej załogi o tyle była fenomenem, że posiadali najmniejszy i najsłabszy pojazd oraz najmniejszą ilość modyfikacji spośród startujących, a jeździli bezbłędnie - maksymalnie oszczędzając pojazd i przy okazji zaliczając mnóstwo okrążeń.



Ale gdzieś tam poza wielkim widowiskiem okrążenia nabijał nie szczególnie zauważany bordowy Nissan Patrol Evo , który jak się okazało na koniec wyścigu został zwycięzcą 24-godzinnego wyścigu w grupie sportowej.
Patrola Prowadził Wojtek Zając, który przez cały czas wyścigu nie opuszczał miejsca kierowcy. Nie miał zmienników jechał cały czas bez zmian i odpoczynku , wtórował mu jego pilot Maciek Komoniecki również nie ruszający się ze swej pozycji.
Załoga jechała bardzo równo bez większych błędów, bez defektów powodujących straty czasowe, bez wdawania się w widowiskowe pościgi, skoki , itp.
Zwycięzcy wykorzystali dobrze moment kiedy lider rajdu - zespół Orca uszkodził sprzęgło , co wydarzyło się godzinę przed zakończeniem wyścigu. Wtedy mocno przyspieszyli i gromadząc kolejne okrążenia osiągnęli metę wyprzedzając Orcę o 1 okrążenie.
Trzecią pozycję w grupie sportowej zajęła grupa Mirka Kozioła jadąca legendarnym Uazem V8.
Przypomnę,  że debiut tego samochodu był również na naszym rajdzie w 2004r o wdzięcznej nazwie 'Masakra" i w tym samym miejscu - zbiornika wodnego w Mucharzu.
W grupie turystycznej zwyciężyła załoga wspaniale jadącej Vitary teamu – Suzuki Serwis , drugą pozycję zajęła grupa 4-Raid jadąca Nissanem Patrolem, a trzecią – ciekawie brzmiący zespół Kolorowy Odlot Nad Paragwaj.
Na tej samej trasie co grupa 24-godzinna rywalizowała ze sobą grupa 2x4h - co po rozszyfrowaniu oznacza 2 starty po 4 godziny – czyli razem 8 godzin jazdy.
Pierwszy czterogodzinny start rozpoczął się rasem z grupą 24 godzinną, a drugi rozpoczął się na 4 godziny przed zakończeniem 24 godzinnej grupy, tak aby wszyscy razem osiągnęli metę.
Grupa 2x4h z racji krótszego czasu jazdy mogła pozwolić sobie na bardziej dynamiczną i ryzykowną jazdę. Tak też najbardziej zaciętą walkę toczyli ze sobą Wiktor Wagner i Paweł Żmudka, konkurując ze sobą dwoma Patrolami V8 .
Trzecią pozycję zajął Janusz Rusek - Bendiks jadący najgłośniejszym pojazdem rajdu – zmutowanym Pajero - od połowy rajdu z urwanym wydechem.

Wszystkim gratulujemy osiągniętych wyników a przede wszystkim osiągnięcia mety Motomaratonu.
Liczymy, że w kolejnej edycji będziemy się jeszcze lepiej bawili, a zapora pozostanie dalej sucha, dając nam możliwość rajdowania.
Na zakończenie chcieliśmy podziękować wszystkim za udział i choć pogoda płatała figle, mamy nadzieję, że wszyscy wrócili zadowoleni.

Podziękowania również:
- firmie Olek Motocykle za koszulki, nagrody i taśmy
- firmie Titanium Winch za nagrody i namioty
- firmie Auner KTM za nagrody i taśmy
- firmie Caro-Line za Puchary
- firmie Uchacz za pomoc maszynami w budowie tras
- firmie Valvoline i Sunoco za nagrody
- Gminie Mucharz oraz RZGW za udostępnienie terenu
- Niki -Bis za naklejki, nadruki
- Pawłowi Oleszczakowi i Klubowi Wehikuł , Klubowi - Żubry Kraków , Klubowi - Motosport Myślenice za pomoc w obsłudze i organizacji
- wszystkim , którzy pomagali w obsłudze w roli sędziów nierzadko w ekstremalnych warunkach pogodowych, a szczególne grupie żeńskiej prowadzącej biuro rajdu i występującej w roli sędziów – dla której warunki rajdowe były najbardziej dokuczliwe.
- mediom: Terenwizja , Quadzik,  Maraton Rally , RMF-Maxx , Extreme Sport Channel
- obsłudze medycznej Fantom
- Straży Pożarnej Kozienice za pomoc i obsługę
- załodze Extrem 4x4 za organizację i wytrwałość
- Arkowi Kwietniowi Terenowo.pl za współpracę, zdjęcia, relacje, reklamę

Udział samochodów budowanych w naszej firmie, które startowały w Motomaratonie:

- Fiat 500 Adela nr 214
- Nissan Patrol Evo - ( zwycięzca klasy sport 24h ) nr 216
- Nissan Patrol 4,4 CC (zwycięzca klasy 2x4h) nr 311
- Nissan Patrol 4,2 Nitro nr 202
- Nissan Patrol Evo Spider nr 207
- Nisssan Patrol Evo nr 309
- Nissan Patrol Evo nr 226



Zapraszamy do pełnej galerii -> Motomaraton